Lasagne

Prosta w przygotowaniu, nie wymagająca nie wiadomo jakich umiejętności. Właściwie najgorszy i najbardziej dłuży się czas kiedy się piecze 😉 Z nią to jest zawsze tak, że ciągle jej mało. Ja uwielbiam taka odgrzewaną na drugi dzień, ale oczywiście z wiadomych względów nigdy nic nie zostaje. U mnie w domu po prostu wszyscy ją uwielbiają, choć robimy ją dość rzadko. Jest trochę kosztowną potrawą, sam makaron kosztuje około 7 zł a przy mojej 5 osobowej rodzinie, zazwyczaj jedno opakowanie takiego makaronu jest „ na raz”

Właściwie przepis ciągle ulega modyfikacji, ponieważ do środka dodaje to na co mam ochotę. W tym wypadku zrobiłam nadzienie lasagne z mięsem mielonym, papryką i cebulą. W tej kwestii pozwalam sobie na totalną wariację, nie trzymając się żadnego rygorystycznego przepisu. Po prostu działam 😉 Jednakże postaram się wam odrobinę zarysować proporcje, jakich wykorzystałam do jej zrobienia.

Składniki:
– opakowanie makaronu do lasagne
– około 700 g mięsa mielonego
– 3 papryki średniej wielkości
– 3 cebule średniej wielkości
– 2 sosy bolońskie ( wg uznania, bardzo ważne sa przyprawy)
– przecier pomidorowy (wg uznania, ja dodaje do sosu)
– ser żółty
– przyprawy (papryka czerwona, oregano, bazylia – co tylko chcecie )

Cebule kroimy i smażymy na odrobinie oleju, dodajemy do niej pokrojoną paprykę i wszystko razem dusimy około 10-15 minut. Użyłam czerwonej, żółtej i zielonej papryki dlatego efekt wizualny jest tak kolorowy  😉 Wykładamy na talerz, i na tej samej patelni smażymy rozdrobnione mięso. Zazwyczaj wszystkie składniki wrzucałam do jednego dużego garnka i robiłam razem z nimi sos. Tym razem wypróbowałam innej metody i sos postanowiłam zrobić oddzielnie.

Sos boloński z paczki, zrobiłam wg przepisu z torebki, kiedy już się zagotował dodałam opakowanie przecieru pomidorowego, który był dość gęsty a nadał sosowi idealną konsystencje. Jednak kiedy Kwestia wyczucia po prostu. Musicie ocenić czy wam starczy czy lepiej trochę więcej go zrobić.
Formę najlepiej żaroodporną smarujemy masłem i wysypujemy bułką. Ja mam dość wysoką formę, w dodatku nie pierwszy raz robiłam w niej już lasagne, dlatego wiem jakie proporcje są odpowiednie.
Na dno trochę nadzienia z papryka, później mięsko, sos i płaty makaronu, i ten proces powtarzamy tak długo aż nam się zapełni cała forma. U mnie ostatnią warstwą jest makaron z sosem i to posypane serem żółtym
Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około 4-0-50 minut. Lasagna najlepiej się kroi kiedy już trochę przestygnie.
Gotowa wygląda tak:

Pyszna rzecz! Na zimno również smakuje wyśmienicie. Spałaszowana w oka mgnieniu, także i tym razem nici z odgrzewania nazajutrz 😉

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Kulinarnie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s