Choróbsko to zuo!

Czaiła się za rogiem. Nikt nie wiedział jak wygląda, ani czego można się po niej spodziewać. Nie miała ciała, ani duszy. Zadomawiała się w pierwszym napotkanym ciele które stanęło jej na drodze. Za każdym razem inna, lecz ciągle przebiegła i nie uchwytna. Kiedy już dopadła ofiarę ciężko było się jej pozbyć. Rozpoczynała się walka na dobre i złe. Pomiędzy kichaniem, prychaniem i kaszlem,który męczył nieustannie ofiarę którą dopadła. Tak, to ona.  Jej imię to Choroba! Przebiegła, podstępna  istota która panoszy się i odbiera siły każdemu kto stanie jej na drodze. Walczmy!

Dopadła i mnie. Biedną, całkiem niewinną istotkę jak ja! Straszna zołza z niej, ale walczę i wykurzę ją jak najszybciej. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Po frontalnym ataku jaki nastąpił w niedzielne, jakże niepogodne popołudnie. Aż po dzisiejszy ranek kiedy w poczekalni u lekarza musiałam stoczyć cierpliwą batalię o przyjęcie do lekarza, mogę śmiało rzec iż leki (notabene 6 tabletek za 55 złotych – szok!) ZACZĘŁY DZIAŁAĆ!  Czuje się już odrobinę lepiej ( jakbyście tyle wydali na 6 tabletek pewnie też czulibyście się lepiej ;P) i bardzo mnie to cieszy. Korzystając z zwolnienia lekarskiego mogę oddać się czytaniu do woli i robienia miliona innych pożytecznych lub mniej pożytecznych rzecz oraz nadrabianiu zaległości w instytucji zwanej studiami ;P  ( się chciało, to teraz trzeba się uczyć ;<) Najważniejsze jednak zostawiłam na koniec, a mianowicie złota myśl dzisiejszego dnia a i całego tygodnia:

Pamiętajcie choróbsko to jedno wielkie zuo! (choć bywają wyjątki) 😛

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Codzienności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Choróbsko to zuo!

  1. soulmate pisze:

    Prawda, prawda – choroba to zuo. Jak nie mam chusteczek w torebce to panikuję, już prawie od miesiąca… A jak się studiuje dziennie to choroba jest okropna, bo jak potem wszystko odrabiać? Porażka… Więc wszystko rozumiem, łączę się w bólu i posyłam wirtualny syrop wszystkoleczący 🙂 A te Twoje tabletki to chyba jakieś tabsy-cud 😀 Pozazdrościć 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s